Raiffeisen Bank jest podmiotem odpowiedzialnym za ok. 10% umów frankowych w Polsce – 10 lat temu ta instytucja połączyła się z Polbankiem, powiększając tym samym dość znacznie swój portfel kredytów w CHF. Oba te banki w pierwszej dekadzie XXI wieku chętnie udzielały kredytów waloryzowanych do helweckiej waluty.
Co ciekawe, to właśnie Raiffeisen Banku dotyczył słynny wyrok TSUE z 2019 roku. Mimo zmiany linii orzeczniczej w sprawach frankowych Raiffeisen Bank nie łagodzi swojego kursu wobec frankowiczów i nie chce podpisywać z nimi ugód.
Co zrobić z kredytem frankowym w Raiffeisen Banku, dlaczego umowy o kredyt waloryzowany do CHF okazały się wadliwe i ile można zyskać, pozywając kredytodawcę?
Zarówno umowy frankowe proponowane klientom przez Raiffeisen Bank i Polbank, jak i regulaminy do nich, zawierały niedozwolone klauzule przeliczeniowe.
Bank przyznawał sobie prawo do samodzielnego kształtowania kursu walutowego w oderwaniu od realiów rynkowych. Podpisując umowę frankową, kredytobiorca nie wiedział, jaką kwotę ostatecznie dostanie od banku w momencie uruchomienia kredytu.
Choć klient otrzymywał od banku wypłatę kapitału w złotówkach, kwota kredytu w umowie była określona we frankach. Biorąc więc pod uwagę, że to bank ustalał, po jakim kursie nastąpi przeliczenie wypłaconej kwoty, rat kredytowych, a także salda zadłużenia, kredytobiorca nie mógł przewidzieć ani samodzielnie obliczyć, ile będzie co miesiąc spłacał swojemu bankowi, ani jak kształtować się będzie jego dług.
Tego rodzaju zapisy w umowie i regulaminie w wielu przypadkach są podstawą do unieważnienia umowy kredytowej w całości.
Poniżej prezentujemy kilka przykładów wygranych spraw naszych Klientów wraz z opisem przebiegu sprawy
Kredytobiorca, chcąc sprawdzić wadliwość swojej umowy, może to zrobić online. Dostępna jest aplikacja internetowa skanerCHF.pl, za pomocą których można przeanalizować dokumenty kredytowe pod kątem ich wadliwości – specjalne innowacyjne narzędzie stworzone przez naszą kancelarię.
Sztuczna inteligencja nie przeanalizuje oczywiście indywidualnej sytuacji kredytobiorcy ani nie określi jego statusu w umowie z bankiem. Aby uzyskać pełną wiedzę na temat wadliwości umowy kredytowej z Raiffeisen Bankiem, należy przekazać ją do analizy renomowanej kancelarii frankowej. Dobry prawnik nie tylko pomoże ustalić podstawy prawne, wg których umowę można podważyć w sądzie, ale oszacuje też wartość roszczeń, o które kredytobiorca może się ubiegać.
Unieważnienie umowy o kredyt w CHF zawartej z Raiffeisen Bankiem to w tej chwili najrozsądniejsza opcja, zwłaszcza że bank nie jest zainteresowany ugodowymi rozwiązaniami, a wręcz postępuje z frankowiczami tak, jak gdyby wyrok TSUE w ich sprawie nigdy nie miał miejsca.
Próby porozumienia się z Raiffeisen Bankiem i szukanie pozasądowych metod zakończenia sporu są w większości przypadków bezcelowe, a wręcz mogą działać na niekorzyść frankowicza – każdy miesiąc zwłoki w pozwaniu banku oznacza jedną przedawnioną ratę, której prawdopodobnie nie będzie już można odzyskać.
Potencjalne korzyści frankowicza z pozwania banku zależą oczywiście od tego, jaki wyrok wyda sąd w jego sprawie. Obecnie 97% sporów frankowych kończy się zwycięstwem kredytobiorcy. W samych tylko sądach apelacyjnych statystyka wygranych po stronie frankowiczów wynosi 98,5%. Ok. 92% wyroków to aktualnie unieważnienia umowy w całości. Sądy zwykle zobowiązują w takich przypadkach strony do rozliczenia się w oparciu o teorię dwóch kondykcji. Jak to wygląda w praktyce?
Warto też nadmienić, że bank zobligowany jest do zwrotu nienależnie pobranych środków w tej samej walucie, w której je otrzymał. Gdy zatem frankowicz, chcąc ominąć niekorzystne tabele kursowe banku, kupował na własną rękę franki, a następnie regulował w nich swoje zobowiązanie, otrzyma zwrot również w tej walucie. Biorąc pod uwagę, że kurs franka w ostatnich miesiącach jest bardzo wysoki, może to stanowić dla frankowicza dodatkową korzyść.
Frankowicze nie mogą liczyć na masowe proponowanie ugód frankowych przez ten bank. Raiffeisen twardo stoi na stanowisku, że z jego umowami frankowymi wszystko jest w porządku i mimo nagminnego przegrywania spraw sądowych nic nie wskazuje, aby planował złagodzić ten kurs. Frankowiczom chcącym uwolnić się do abuzywnych postanowień umowy zostaje więc tylko pozew.
Jest wiele powodów, dla których nie warto zwlekać z decyzją o pozwaniu Raiffeisen Banku za kredyt we frankach. Oto najważniejsze: