Przedawnienie roszczenia powoduje, że po upływie określonego czasu podmiot zobowiązany do świadczenia może skutecznie się uchylić od jego spełnienia. W przypadku roszczeń kredytobiorców związanych z zawarciem umowy kredytowej, nie ma wątpliwości, że termin przedawnienia wynosi 10 lat.

Jeśli więc kredytobiorca żąda unieważnienia umowy, wówczas okres ten liczymy od daty jej podpisania, natomiast w przypadku gdy wystąpiono z żądaniem zwrotu nadpłaty określonej raty na podstawie tzw. klauzul niedozwolonych, wówczas termin liczymy od daty wpłaty określonej kwoty na rzecz banku. W przypadku pierwszych umów kredytowych zawieranych we frankach szwajcarskich, co miało miejsce w latach 2005- 2008, część roszczeń jest już przedawnionych i zgodnie z obowiązującymi regulacjami Kodeksu cywilnego, bank może wówczas uchylić się od spełnienia świadczenia, w takim przypadku warto jednakże odnieść się do prawa wspólnotowego, które również stanowi o przedawnieniu oraz do innych przepisów Kodeksu cywilnego.

W pierwszej kolejności zauważyć należy, iż Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w swym orzecznictwie wskazywał już, iż świadomość klienta o nieuczciwym charakterze postanowienia umowy jest warunkiem koniecznym dla rozpoczęcia biegu terminu proceduralnego na podstawie prawa krajowego, takiego jak np. dotyczącego biegu terminu przedawnienia roszczeń konsumenckich wynikających z Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

Z powyższego wysnuć zatem można wniosek, że bieg terminu przedawnienia w przypadku np. roszczenia o zwrot nadpłaty określonej raty kredytu swój bieg zacznie od momentu, gdy kredytobiorca dowie się o nieuczciwym charakterze postanowienia na podstawie którego nadpłata została dokonana, a nie w momencie, gdy kwota ta została wpłacona do banku. Podobna zasada wynika z preambuły Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 204/104/UE z dnia 26 listopada 2014 r. w sprawie niektórych przepisów regulujących dochodzenie roszczeń odszkodowawczych z tytułu naruszenia prawa konkurencji państw członkowskich i Unii Europejskiej, objęte przepisami prawa krajowego, zgodnie z którą „Przepisy krajowe regulujące początek, długość, zawieszenie lub przerwanie biegu terminu przedawnienia nie powinny nadmiernie utrudniać wytaczania powództwa o odszkodowanie. (…) Bieg terminu przedawnienia nie powinien się rozpoczynać, zanim naruszenie nie ustanie ani zanim powód nie dowie się lub zanim nie będzie można od niego zasadnie oczekiwać wiedzy o działaniu stanowiącym naruszenie, o tym, że naruszenie wyrządziło powodowi szkodę, oraz o tożsamości sprawcy naruszenia. (…)”. Z przepisów prawa wspólnotowego jednoznacznie zatem wynika, że dla rozpoczęcia biegu przedawnienia ważna jest świadomość klienta o nieuczciwym postanowieniu umownym, termin przedawnienia liczony więc być powinien później niż np. od momentu zawarcia umowy kredytowej, takie ujęcie może z kolei powodować, że roszczenia pierwotne uważane za przedawnione w istocie takie nie będą.

Przeczytaj także:

Nowy sposób na przerwanie biegu przedawnienia w przypadku kredytu we frankach.

Kredyt we frankach pozew – podstawy prawne roszczeń przeciw bankom

 

Z kolei na gruncie prawa krajowego, czyli przepisów Kodeksu cywilnego, z zarzutem przedawnienia można „walczyć” powołując się na art. 5 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem, nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Powołane uregulowanie stanowi zatem, iż treść, czyli granice, wszystkich uprawnień materialnego prawa cywilnego określają nie tylko normy prawne tworzące poszczególne uprawnienia, ale także zasady współżycia społecznego i społeczno-gospodarcze przeznaczenie prawa.

W związku z powyższym, działanie lub zaniechanie formalnie zgodne z treścią prawa podmiotowego, lecz sprzeczne z zasadami współżycia społecznego lub społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa, nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie podlega ochronie. Takie działanie czy zaniechanie nazywa się tradycyjnie nadużyciem prawa. Obydwa kryteria oceny zachowania osoby uprawnionej mają charakter obiektywny. O tym, czy zachowanie to mieści się w granicach prawa podmiotowego, decyduje jego zgodność z zasadami współżycia społecznego i społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa, a nie nastawienie psychiczne podmiotu – pobudki jego działania, zamierzony cel, wina itp.

W kontekście powyższego uznać można, iż kredyty indeksowane bądź waloryzowane udzielane przez banki były na tyle rażąco godzące w interesy konsumentów, że podniesienie przez banki zarzutu przedawniania w przypadku wystąpienia kredytobiorcy z roszczeniem, stanowi naruszenie zasad współżycia społecznego i jest nadużyciem prawa. Argument ten można więc podnieść w odpowiedzi na zarzut przedawnienia banku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *