Niektóre sprawy sądowe dotyczące kredytu we frankach szwajcarskich kończą szybkim uzyskaniem pozytywnego dla frankowiczów wyroku, inne natomiast trwają nawet kilka lat i wymagają sporego zaangażowania. Jak wiadomo każda sprawa jest inna i wymaga indywidualnego podejścia, dlatego też istnieją tak znaczne rozbieżności pomiędzy sprawami, które na pozór wydają się bardzo podobne. Istotne jednak jest by zawsze walczyć do końca i nie poddawać się, gdy w sądzie I instancji się nie powiedzie.

Z takiego właśnie założenia wyszli kredytobiorcy, którzy pozwali bank z tytułu zawartej umowy o kredyt hipoteczny waloryzowany do franka szwajcarskiego, gdyż w I instancji Sąd oddalił powództwo, jednakże złożenie apelacji się opłaciło, ponieważ została ona uwzględniona.

W I instancji wyrok wydał Sąd Okręgowy w Warszawie w dniu 28 grudnia 2017 r., sygn. akt: I C 1108/16, oddalając roszczenia powodów o zapłatę kwoty w wysokości 96.658,44 zł, natomiast korzystny dla powodów wyrok, uwzględniający złożoną apelację, wydany został przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w dniu 24 października 2018 r., sygn. akt: I ACa 324/18. 

W uzasadnieniu do wyroku Sądu Apelacyjnego czytamy natomiast, że istota problemu w przedmiotowej sprawie sprowadzała się do udzielania odpowiedzi na pytanie, czy wyrok uwzględniający powództwo w ramach kontroli abstrakcyjnej ma znaczenie prejudycjalne dla rozstrzygnięcia sprawy indywidualnej z udziałem tego samego przedsiębiorcy, w której przedmiotem kontroli incydentalnej jest postanowienie tej samej treści normatywnej.

Innymi słowy, czy wpis takiego postanowienia do rejestru niedozwolonych postanowień umownych wiąże sąd w indywidualnej sprawie w zakresie przyjętej w wyniku kontroli abstrakcyjnej oceny prawnej co do nieuczciwego charakteru klauzuli umownej.

Przypomnijmy, kontrola incydentalna polega na badaniu treści postanowień konkretnej umowy i w sytuacji, gdy przy jej zawieraniu posłużono się wzorcem umowy, kontrola ta pośrednio obejmuje także postanowienia tego wzorca umowy.

Jest to kontrola dokonywana w każdym postępowaniu sądowym, w którym strona powołuje się na fakt inkorporowania do treści umowy niedozwolonych postanowień umownych, bądź sama wytaczając powództwo bądź w formie zarzutu podniesionego w sprawie, w której jest pozwanym. Natomiast kontrola abstrakcyjna polega na badaniu treści postanowień wzorca umowy w oderwaniu o konkretnego stosunku umownego i jest dokonywana niezależnie od tego, czy między stronami doszło do zawarcia umowy z wykorzystaniem tego wzorca umowy.

Jest to kontrola dokonywana przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w postępowaniu odrębnym w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone. Wskazane zagadnienie było przedmiotem wypowiedzi Sądu Najwyższego, który w uzasadnieniu uchwały z 20 listopada 2015 r., sygn. akt: II CZP 17/15, wyjaśnił, że przewidziana rozszerzona podmiotowo prawomocność materialna wyroku uwzględniającego powództwo o uznanie postanowienia wzorca umowy za niedozwolone działa jednokierunkowo, tj. na rzecz wszystkich osób trzecich, ale wyłącznie przeciwko pozwanemu przedsiębiorcy, przeciwko któremu ten wyrok został wydany.

Udzielana w tych granicach w ramach tej kontroli ochrona prawna pozostaje skuteczna, ponieważ z jej dobrodziejstw w stosunku do pozwanego przedsiębiorcy korzystać może każdy, kto chce powołać się na niedozwolony charakter postanowienia wzorca umowy, stosowanego przez tego przedsiębiorcę, a zakwestionowanego przez sąd ochrony konkurencji i konsumentów.

Przedsiębiorca musi zatem liczyć się z tym, że w każdym indywidualnym sporze z jego udziałem sąd – pozostając związany prejudycjalnym skutkiem tego wyroku – będzie musiał uznać dane postanowienie umowne za niedozwolone. Stanowisko to podzielił również Sąd Apelacyjny. Przyjęcie przeciwnego poglądu osłabiałoby bowiem efektywność ochrony interesów konsumentów, gdyby skutki wpisu do rejestru niedozwolonych postanowień umownych ograniczały się tylko do stron procesu, w którym zapadł wyrok stanowiący podstawę wpisu.

 

Sąd Apelacyjny stwierdził zatem, że okoliczności dotyczące wykonywania umowy, a w szczególności to, czy i jak przedsiębiorca stosował jej postanowienia naruszające dobre obyczaje i interesy konsumenta, nie mają znaczenia przy ocenie ich abuzywnego charakteru. Tymczasem w przedmiotowej sprawie Sąd I instancji wymagał od powodów inicjatywy dowodowej co do tych właśnie faktów, a jej brak uznał za uniemożliwiający stosowne ustalenia faktyczne, które pozwoliłyby na przeprowadzenie oceny postanowień umownych w kontekście ich niedozwolonego charakteru.

Reasumując, Sąd I instancji uchylił się od kontroli tych postanowień pod kątem ich abuzywności i zaniechał poczynienia odpowiednich ustaleń co do okoliczności miarodajnych dla dokonania tej oceny, a więc z chwili zawarcia umowy. Z tych przyczyn nierozpoznanie istoty sprawy stanowiło podstawę uwzględnienia apelacji, uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Zgodnie z zaleceniami Sądu Apelacyjnego, przy ponownym rozpoznaniu sprawy, Sąd Okręgowy musi jednakże przeprowadzić zawnioskowany w pozwie dowód z opinii biegłego z zakresu rachunkowości w celu rozliczenia spłaconego dotychczas przez powodów kredytu przy założeniu, że nie wiąże ich ex tunc postanowienie § 11 ust. 5 umowy w zakresie jednostronnego kształtowania przez pozwanego kursu franka szwajcarskiego we własnej tabeli, co rodzi konieczność zastąpienia go kursem kształtowanym w sposób uwzględniający równowagę kontraktową i poszanowanie interesów obu stron np. kursem średnim NBP.

W odniesieniu do pozostałych kwestionowanych klauzul umownych, Sąd I instancji przeprowadzi ich kontrolę pod kątem abuzywności z uwzględnieniem przedstawionej oceny prawnej i w zależności od jej wyników, przy pomocy biegłego, rozliczy kredyt dotychczas spłacony przez powodów przy założeniu, że niedozwolone postanowienie dotyczące zmienności oprocentowania zostało ze skutkiem ex tunc wyeliminowane z umowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *