Determinacja się opłaca, również w sporze z bankiem, o czym niedawno przekonali się kredytobiorcy, których powództwo w pierwszej i drugiej instancji zostało oddalone, jednakże Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt: III CSK 159/17, uchylił zaskarżony wyrok Sądu Apelacyjnego i skierował sprawę do ponownego rozpoznania.

Kredytobiorcy nadal mają więc szansę na uzyskanie pozytywnego rozstrzygnięcia w sprawie, zwłaszcza, gdy weźmiemy pod uwagę uzasadnienie do wyroku wydanego przez Sąd Najwyższy.

W przedmiotowej sprawie kredytobiorcy zawarli z bankiem umowę o tzw. kredyt indeksowany, czyli kredyt w którym suma kredytu jest wyrażona w walucie polskiej, a która następnie jest przeliczana na walutę obcą, natomiast w przypadku rat dokonywana jest odwrotna operacja, czyli każdą ratę przelicza się z waluty obcej na walutę polską.

W takich okolicznościach Sąd Najwyższy uznał, iż doszło do naruszenia do art. 3851 Kodeksu cywilnego, czyli przepisu, który stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne).

Powyższe nie dotyczy jednakże postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Takie postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są natomiast związane umową w pozostałym zakresie.

Nieuzgodnione indywidualnie są z kolei te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu.

W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.

W ocenie Sądu, zawarta w umowie klauzula indeksacyjna stanowiła element określający wysokość świadczeń kredytobiorców, zatem w świetle definicji kredytu zawartej w prawie bankowym, obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu stanowi główne świadczenie kredytobiorców.

Wobec powyższego Sąd nie zgodził się ze stanowiskiem przyjętym przez sąd pierwszej i drugiej instancji, że klauzula indeksacyjna nie odnosiła się bezpośrednio do elementów przedmiotowo istotnych umowy kredytu bankowego, a zatem do oddania i zwrotu sumy kredytowej, skoro wysokość tej sumy wprost kształtowała wysokość kredytu i raty spłaty.

Sąd Najwyższy podkreślił jednocześnie, że postanowienia przedmiotowej umowy i regulaminu nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości świadczenia banku, jak też świadczeń kredytobiorców, w sposób możliwy do ustalenia bez decyzji banku.

Brak było bowiem wskazania, na podstawie jakich kryteriów bank ustala kurs wymiany waluty obcej zarówno w momencie uruchomienia kredytu, jak i spłaty poszczególnych rat.

Prowadzi to do wniosku, że w omawianej sprawie postanowienie umowne określające główne świadczenie stron w postaci obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art. 3851§ 1 Kodeksu cywilnego, było bowiem dotknięte brakiem przejrzystości warunków umownych.

W dalszej kolejności Sąd wskazał, że możliwość uznania postanowień umownych za niedozwolone wymaga ich odpowiedniej kwalifikacji. Sąd Najwyższy odniósł się w tym miejscu do swojego wcześniejszego orzecznictwa w którym wyrażono stanowisko, że klauzula indeksacyjna zawarta w umowie kredytowej nie może być uznana za określającą główne świadczenie stron, ponieważ kształtuje jedynie dodatkowy, umowny mechanizm indeksacyjny głównych świadczeń, jednakże Sąd Najwyższy zajmujący się przedmiotową sprawą poglądu tego nie podzielił w kontekście postanowień umowy kredytowej stanowiącej podstawę sporu.

W ocenie Sądu, w rozpoznawanej sprawie, przedmiotem zobowiązania wynikającego z umowy była suma pieniężna wyrażona w złotych polskich, a jedynie dla potrzeb rozliczeniowych wykorzystano określenie świadczeń w walucie obcej, której cenę odpowiednio zakupu i sprzedaży jednostronnie określał pozwany bank.

W ocenie Sądu Najwyższego mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną.

Ponadto, Sąd Najwyższy podkreślił, wbrew stanowisku Sądu Apelacyjnego, że również spełnienie świadczenia, którego wysokość została określona na podstawie abuzywnych postanowień umownych, nie pozbawia tych postanowień cechy abuzywnościani i nie sprawia, że ocena ich abuzywności staje się bezprzedmiotowa.

Zobacz Video – Czy można pozwać bank po spłacie kredytu frankowego

Niedozwolone postanowienie umowne nie traci więc swojego niedozwolonego charakteru z tego powodu, że jest stosowane i wykonywane. Niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta, w związku z czym nie może z niego wynikać żadne zobowiązanie.

Co do zasady więc świadczenie wynikające z takiego zobowiązania będzie świadczeniem nienależnym.

Co jednak istotne i co odbiega od przyjętego orzecznictwa, w ocenie Sądu Najwyższego eliminacja klauzuli indeksacyjnej nie prowadzi jednak do unieważnienie umowy, ani też nie wymaga zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego innym, gdyż możliwe jest funkcjonowanie umowy stron również po wyeliminowaniu z niej klauzuli indeksacyjnej.

Sąd podkreślił ponadto, że do ewentualnego zastąpienia kwestionowanych postanowień umownych innymi, musiałoby dojść jedynie wówczas, gdyby po wyeliminowaniu klauzuli abuzywnej nie było możliwe dalsze obowiązywanie umowy, zaś konsument mógłby zostać narażony na szczególnie niekorzystne konsekwencje, choćby w postaci rozwiązania umowy, taka sytuacja w omawianej sprawie jednak nie wystąpiła.

Na potwierdzenie swojego stanowiska, Sąd Najwyższy przytoczył orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE, które wyklucza nie tylko tzw. redukcję utrzymującą skuteczność postanowienia abuzywnego, ale także wyłącza możliwość uzupełniania luk w umowie powstałych po wyeliminowaniu takiego postanowienia, a zatem umowa powinna „w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego”, natomiast z punktu widzenia banku pozostawienie dotychczasowego oprocentowania pełni funkcję tzw. penalty default, a zatem klauzuli odstraszającej kredytodawcę od stosowania w przyszłości niedozwolonych postanowień umownych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *