Nieważnych umów o kredyt we frankach szwajcarski nie ustrzegł się również Deutsche Bank, jest to więc kolejna instytucja finansowa, która musi się teraz zmierzyć z roszczeniami kredytobiorców wysuwanymi z tego powodu. Unieważnienie zawartej umowy jest z kolei najlepszym co może spotkać kredytobiorcę, dlatego nie warto zwlekać ze złożeniem pozwu, bo niestety, ale poza sądem nikt zawartej umowy nie unieważni i nikt również za ciebie tego nie zrobi.

Przypomnijmy, unieważnienie zawartej umowy kredytowej powoduje usunięcie takiej umowy z obrotu prawnego, taka umowa traktowana jest zatem jak nigdy nie zawarta, w konsekwencji więc każda ze stron umowy powinna zwrócić to co od drugiej strony otrzymała.

Kredytobiorca oddać do banku powinien otrzymany kapitał, co jednak istotne, bez żadnych odsetek, natomiast bank oddać powinien wszystkie pobrane raty, a więc kapitał wraz z odsetkami, prowizję pobraną za udzielenie kredytu, jak również inne opłaty, które kredytobiorca poniósł w związku z udzielonym kredytem, np. składkę z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego.

W finalnym rozrachunku może się więc okazać, że suma uiszczona na przestrzeni lat jest równa lub nawet przewyższa kwotę udzielonego kredytu, na skutek unieważnienia kredytobiorca pozbędzie się więc definitywnie kredytu, bo kolejnych rat nie będzie już musiał płacić, a ponadto możliwe, że to bank będzie musiał zwrócić powstałą nadpłatę.

Unieważnienie powoduje również, że upada zabezpieczenie hipoteczne ustanowione na rzecz banku na nieruchomości kredytobiorcy, jest to więc kolejny argument „za” dochodzeniem nieważności umowy w sądzie.

O tym jak wygląda proces z bankiem o unieważnienie umowy kredytu frankowego można przeczytać w innych naszych wpisach np Unieważnienie kredytu (w sentencji wyroku) jest możliwe na 1 rozprawie

O nieważności umowy kredytu denominowanego Deutsche Banku orzekł m.in. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie w dniu 12 października 2018 r., sygn. akt VI C 2137/17, który w wydanym wyroku uznał, że „główną przyczyną uwzględnienia powództwa było uznanie bezwzględnej nieważności całości umowy [art. 58 § 1 k.c.] w związku z naruszeniem art. 69 ust. 1 oraz ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe. Powyższe przepisy prawa nakładają na bank obowiązek oddania do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych. Zatem jednym z elementów przedmiotowo istotnych umowy kredytu jest oddanie przez bank do dyspozycji kredytobiorców precyzyjnie określonej kwoty środków pieniężnych. To stanowisko dodatkowo potwierdza przepis art. 69 ust. 2 pkt 2 który wskazuje, że jednym z koniecznych elementów umowy o kredyt jest określenie kwoty i waluty kredytu. Bezsporne jest, że powodowie wnosili o udzielenie im kredytu w kwocie 410000 (…). Zupełnie inna kwota została wpisana do umowy, nadto w odmiennej walucie. Co więcej, kwota wskazana w umowie, tj. 177940 (…) nie została powodom oddana do dyspozycji. W miejsce ww. kwoty (…) powodowie otrzymali kwotę w złotych polskich niesprecyzowaną w żaden sposób w momencie zawarcia umowy. Stanowiła ona równowartość sumy wyrażonej w (…) wskazanej w umowie, po jej przeliczeniu na walutę (…) wg kursu kupna (…) opublikowanego w Tabeli Kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych pozwanego banku. Datę przeliczenia wyznaczał jednakże nie moment zawarcia umowy, lecz moment wypłaty kwoty kredytu.” W dalszej części uzasadnienia Sąd wskazał ponadto, że „Mając na uwadze brak spójności polskiego orzecznictwa przy rozpoznawaniu spraw jak powyższa, Sąd równolegle do rozważań już przedstawionych chce wskazać, że w umowie zawartej przez strony znajdują się zapisy stanowiące klauzule niedozwolone. Jest to kolejny argument przemawiający za stwierdzeniem nieważności [ewentualnie bezskuteczności] zawartej przez strony umowy o kredyt hipoteczny.”

ZOBACZ CYKL FILMÓW INFORMACYJNYCH

W zacytowanym orzeczeniu Sąd wskazał zatem na dwie kwestie, które przesądzają o nieważności zawartej umowy. Pierwszą z nich jest sprzeczność zawartej umowy z obowiązującymi przepisami, gdyż Sąd uznał iż zawarta umowa nie określała kwoty kredytu, a jest to jeden z koniecznych elementów umowy kredytu, jego brak musi więc skutkować nieważnością. Sąd odniósł się również do bardzo często podnoszonej w sądach kwestii zawarcia w umowach kredytowych niedozwolonych postanowień i uznał, że umowa Deutsche Banku takie postanowienia zawiera, zatem i także z tego powodu stwierdzenie jej nieważności jest zasadne. Można więc powiedzieć, że umowy Deutsche Banku nie mają jak się bronić przed stwierdzeniem ich nieważności przez sąd, gdyż wskazane powyżej dwa powody uzasadniające unieważnienie są nie tylko bardzo trudne do zakwestionowania, lecz przede wszystkim stanowią najczęstsze argumenty, które sądy przyjmują w przypadku stwierdzenia nieważności umów kredytowych i to nie tylko w przypadku umów Deutsche Banku.

 

O tym, że unieważnienie umowy kredytowej to nie mrzonka, świadczy również coraz większa liczba prawomocnych wyroków w tym zakresie. Jako przykład wskazać można chociażby wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 listopada 2019 r., sygn. akt I ACa 268/19, którym Sąd zmienił orzeczenie sądu pierwszej instancji oddalające powództwo i uznał, że zawarta umowa nie jest co prawda sprzeczna z obowiązującymi przepisami, jednakże jej nieważność spowodowana jest nieuczciwymi postanowieniami, których po wyeliminowaniu z umowy nie da się zastąpić. W takim stanie rzeczy umowa nie może więc być dalej wykonywana i Sąd orzekł o jej nieważności. Podobne stanowisko Sąd Apelacyjny w Warszawie przyjął w wyroku również z dnia 13 listopada 2019 r., sygn. akt I ACa 674/18, w którym także uznał umowę za nieważną z powodu zawarcia w niej nieuczciwych postanowień, nie ulega więc wątpliwości, że orzecznictwo zmierza w jednym kierunku- do unieważniania frankowych umów kredytowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *