Zaległości w spłacie kredytu bądź rachunków wcześniej czy później mogą spowodować, że o spłatę długu zacznie się upominać firma windykacyjna, pojawią się więc sms-y, telefony, liczne listy z ponagleniami do zapłaty i choć wszystkie te czynności są bardzo uciążliwe dla dłużnika, to tak naprawdę są to tylko puste słowa, których celem jest wywarcie presji i skłonienie do uregulowania należności, dlatego dopóki w sprawę nie zostanie zaangażowany sąd, wszystkie te wezwania można, a nawet trzeba, ignorować.

Zacznijmy jednakże od początku, a więc od przybliżenia jak to właściwie działa. Wierzytelności od banków odkupują fundusze, fundusze zaś współpracują z firmami windykacyjnymi, które zajmują się odzyskiwaniem długów. Naszego długu nie nabywa więc konkretna firma windykacyjna, lecz fundusz w którego imieniu ona działa, warto więc o tej różnicy pamiętać, gdyż w razie ewentualnego postępowania sądowego, stroną powodową nie będzie firma windykacyjna, która przez kilka miesięcy uprzykrzała nam życie, lecz właśnie fundusz.

Fundusze długi odkupują za procent ich wartości, często bardzo niski, a następnie firmy windykacje dążą do odzyskania pełnej należności, często znacznie powiększonej o koszty windykacji i tak cały ten, bardzo duży, biznes działa. Firmy windykacje bazują bowiem na niewiedzy dłużnika, jego dobrej woli- większość osób, które zaciągnęły kredyt poczuwa się bowiem do jego spłaty, nawet jeżeli dług się przedawnił, oraz na wywieraniu presji, gdyż nadal dość popularne jest przekonanie, że lepiej uregulować należność, łącznie z dodatkowymi kosztami, dla „świętego spokoju”.

Prawda jest jednakże taka, że żadnego długu o który upomina się firma windykacyjna dłużnik płacić nie musi, działania takich firm ukierunkowane są właśnie na to, żeby szybko i bez dodatkowych kosztów odzyskać należność, należy więc wykazać się cierpliwością, jeśli bowiem dług jest zasadny to niech rozstrzygnie o tym sąd.

Bardzo często w rozmowach telefonicznych bądź wysyłanej korespondencji firmy windykacyjne straszą dłużnika zainicjowaniem postępowania sądowego, a czasem od razu skierowaniem sprawy do komornika, pamiętać jednakże należy, że jest to metoda, która ma skłonić dłużnika do dobrowolnego spłacenia długu, zaś proponowana przez firmę windykacyjną ugoda wcale nie jest najkorzystniejszym rozwiązaniem za które dłużnik powinien być wdzięczny, lecz zawierana jest by np. przerwać bieg terminu przedawnienia z powodu uznania roszczenia przez dłużnika, przedawnienie terminu powoduje z kolei, że przez dłuższy czas należność może być egzekwowana, również w postępowaniu sądowym.

Przede wszystkim nie należy więc podpisywać żadnej ugody, która została podsunięta przez firmę windykacyjną, a ponadto pamiętać należy, że praktycznie zawsze, zanim sprawa o zapłatę długu trafi do komornika, musi zostać przeprowadzone postępowanie sądowe.

Jedyny wyjątek od powyższego stanowi jednakże sytuacja, gdy to bank uzyskał prawomocny wyrok lub nakaz zapłaty przeciwko dłużnikowi, który następnie został zaopatrzony w klauzulę wykonalności, gdyż wówczas fundusz, który taki dług nabył, może wystąpić do sądu o nadanie klauzuli wykonalności na swoją rzecz.

Takie postępowanie toczy się już bez udziału dłużnika i fundusz może wówczas bezpośrednio skierować sprawę do komornika, bez wcześniejszego pozywania dłużnika. Takie sytuacje stanowią jednakże rzadkość, zresztą dłużnik będzie mógł przypuszczać czy fundusz może skierować sprawę bezpośrednio do komornika, jeśli bowiem bank wcześniej uzyskał wyrok, wówczas dłużnik powinien brać udział w takim postępowaniu, a przynajmniej powinien mieć wiedzę, że taki proces się toczył.

Straszenie dłużnika skierowaniem pozwu o zapłatę do sądu w przypadku nieuregulowania płatności jest na porządku dziennym przez firmy windykacyjne i zwykle przynosi zamierzony efekt, gdyż słowo „sąd” nadal budzi strach i powoduje, że na wiele jesteśmy w stanie się zgodzić, byle tylko nie zostało przeciwko nam wytoczone powództwo.

Prawda jednakże jest taka, że rozstrzygnięcie sprawy przez sąd jest nie rzadko dla dłużnika jedynym dobrym rozwiązaniem, by sprawę raz na zawsze zakończyć. Przede wszystkim uświadomić sobie należy, że w takim procesie o zapłatę jesteśmy jego stroną i przysługują nam określone prawa, nie będzie więc tak, że sędzia wyda wyrok po pięciominutowej rozprawie i nikt nas nawet o zdanie nie zapyta. Będąc pozwanym w takim procesie możemy przedstawić swoje stanowisko i dowody na jego poparcie, jak również możemy negować twierdzenia strony przeciwnej.

W sytuacji, gdy dochodzone przez fundusz roszczenie jest przedawnione, należy podnieść zarzut przedawnienia, obecnie obowiązujące przepisy nie pozwalają bowiem sądowi z urzędu uwzględnić upływu terminu przedawnienia, choć wkrótce może się to zmienić.

Pamiętać ponadto należy, że ciężar udowodnienia faktu spoczywa na tej osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne, jeśli więc fundusz pozywa dłużnika o określoną kwotę, to nie dłużnik musi udowadniać, że wcale nie jest tyle winien, lecz fundusz musi wykazać skąd takie, a nie inne zadłużenie dłużnika.

Zdarza się również, że fundusz tak naprawdę nie dysponuje dokumentami, które uprawniałyby go do dochodzenia długu od konkretnej osoby, gdyż są one niestarannie przygotowane i z ich treści wcale nie wynika, że fundusz nabył dług pozwanego, a więc tak naprawdę nie jest uprawniony by pozwać tę konkretną osobę.

Warto również zwrócić uwagę, że firmy windykacyjne bardzo często grożą skierowaniem sprawy do sądu, lecz fundusz wcale z takim roszczeniem nie występuje, dlaczego? Ponieważ najpewniej fundusz taką sprawę sądową przegra, choćby dlatego, że roszczenie się przedawniło, dlatego korzystniej jest dla funduszu dochodzić zapłaty poprzez windykację, gdyż być może dłużnik się złamie i jakąś kwotę zapłaci, niż rozpoczynać proces i ponosić jego koszty, gdy sprawa nie jest oczywista i istnieje ryzyko przegrania.

Na zakończenie wskazać dodatkowo należy kiedy zawarcie ugody proponowanej przez firmę windykacyjną będzie jednak zasadne i korzystne dla dłużnika. Otóż, jeżeli dług nie jest przedawniony, a kwota zadłużenia nie jest wysoka, wówczas można rozważyć takie rozwiązanie, gdyż koszty ewentualnego postępowania sądowego i egzekucji komorniczej mogą w znaczny sposób zwiększyć zadłużenie, bardziej opłacalne może więc być natychmiastowe spłacenie długu.

zobacz także:

Bank wypowiedział umowę kredytu i Cie pozwał? taką sprawę można wygrać. ZOBACZ!

 

⇨Kredyt złotówkowy jak kredyt we frankach – klauzule niedozwolone w kredycie złotówkowym prawomocna wygrana sprawa o dług 155.289,48 zł

Bank wypowiedział umowę kredytu, sprzedał twój dług do firmy windykacyjnej, zostałeś pozwany przez bank lub masz inny problem z umową o kredyt w złotówkach lub frankach – NIEZWŁOCZNIE ZGŁOŚ SIĘ DO NAS PO PORADĘ PRAWNĄ

napisz adwokat@adwokatjsosnowski.pl

lub zadzwoń tel. (22) 2951294

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *