Polisolokaty

Temat polislokat budził w ciągu ostatnich miesięcy żywe zainteresowanie zarówno mediów, jak i organów administracji publicznej. W niniejszym artykule zostanie przedstawiona istota polislokat, możliwe zagrożenia z nimi związane jak i sposoby obrony przed nimi oraz czynności pozwalające odzyskać środki zaangażowane w tę kategorię produktów ubezpieczeniowo-finansowych.

Czym są poliskolaty?

Polislokata, czasem nazywana polisa inwestycyjną, jest niczym innym, jak umową ubezpieczenia na życie z opcją ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego. Podstawowym celem polisolokaty jest inwestowanie środków pieniężnych. Umowa taka zazwyczaj zawierana jest na czas określony np. 10 lub 20 lat.

Już tutaj pojawia się pierwsze zagrożenie związane z tym produktem, gdyż choć nazwa brzmi podobnie, ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy nie jest funduszem inwestycyjnym i nie jest on objęty surowymi wymogami z ustawy z dnia 27 maja 2004 r. o funduszach inwestycyjnych.

Można wyróżnić dwa rodzaje polislokat: takie, w których ubezpieczony opłaca miesięczną lub kwartalną składkę oraz takie, w których składka jest opłacana raz do roku. W przypadku tego drugiego typu polislokat przy zawieraniu umowy często dochodziło do bardzo poważnego nadużycia ze strony przedstawiciela towarzystwa ubezpieczeniowego. Polegało na wprowadzeniu ubezpieczonego w błąd co do istoty zawieranej umowy polisolokaty tak, że był przekonany, iż zakłada on zwykłą lokatę. W związku z tym ubezpieczeni dowiadywali się o charakterze umowy oraz konieczności zapłaty kolejnej, bardzo wysokiej, składki dopiero w chwili gdy towarzystwo ubezpieczeniowe wypowiadało im umowę z powodu braku uiszczenia tej składki. To z kolei skutkowało zazwyczaj przepadkiem całej kwoty pierwszej składki, gdyż w Ogólnych Warunkach Umowy znajdowały się zazwyczaj postanowienia mówiące o przepadku całej wpłaconej kwoty w przypadku rozwiązania umowy polisolokaty w pierwszym lub drugim roku polisowym (tzw. opłaty likwidacyjne). Takie rozwiązanie nie pozwalało odzyskać włożonych już środków finansowych przez klienta.

Opłaty likwidacyjne

Jak wspomniano wyżej, opłaty te są powszechnie stosowane przez ubezpieczycieli w odniesieniu do polisolokat. Zazwyczaj są one określane jako procent składki zatrzymywany przez ubezpieczyciela w przypadku rozwiązania umowy przed końcem jej obowiązywania. Przykładowo opłaty likwidacyjne w przypadku polisolokaty w Ogólnych Warunkach Umowy (OWU) były ujmowane następująco:

Rok polisowy 1 – wysokość opłaty likwidacyjnej 100%

Rok polisowy 2 – wysokość opłaty likwidacyjnej 100%

Rok polisowy 3 – wysokość opłaty likwidacyjnej 70%

Rok polisowy 4 – wysokość opłaty likwidacyjnej 60%

Rok polisowy 5 – wysokość opłaty likwidacyjnej 50%

Rok polisowy 6 – wysokość opłaty likwidacyjnej 40%

Rok polisowy 7 – wysokość opłaty likwidacyjnej 30%

Rok polisowy 8 – wysokość opłaty likwidacyjnej 20%

Rok polisowy 9 – wysokość opłaty likwidacyjnej 10%

Rok polisowy 10 – wysokość opłaty likwidacyjnej 5%

Niejednokrotnie jednak opłaty likwidacyjne dotyczące polisolokaty były określone w sposób bardzo skomplikowany, niezwykle trudny do zrozumienia dla przeciętnego obywatela, np. „Niezależnie od opłaty stałej wymienionej w ust. 1 powyżej, w przypadku dokonywania całkowitego wykupu, Towarzystwo pobiera opłatę zmienną dotyczącą umarzanych aktywów, powstałych w wyniku zainwestowania Składek należnych w pierwszych dwóch latach Okresu ubezpieczenia w ramach polisolokaty. Wysokość opłaty zmiennej stanowi równowartość łącznej wysokości opłat za prowadzenie rachunku, o których mowa w § 19 ust. 3 pkt 1), jakie byłyby pobrane od umarzanych aktywów, o których mowa w zdaniu poprzednim, gdyby były one utrzymane na rachunku do ostatniego dnia roku trwania umowy ubezpieczenia, w którym Ubezpieczony skończyłby 65 lat, nie dłużej jednak niż za 10 lat licząc od początku Okresu ubezpieczenia wynikającego z polisolokaty. Wysokość opłaty zmiennej oblicza się z uwzględnieniem Cen Jednostek z dni umorzenia tych Jednostek.” Takie określenie opłaty likwidacyjnej, której wysokość de facto była tożsama z wysokością opłaty określonej w poprzednim przykładzie, powodowało że wyliczenie wysokości opłaty było możliwe wyłącznie po sięgnięciu do kilku rozrzuconych w treści OWU zapisów.

Ponieważ inwestycje w ramach ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych nie są chronione tak dobrze jak inwestycje w funduszach inwestycyjnych (nie ma np. wymogów co do dywersyfikacji portfela inwestycji), częstokroć w przypadku spadku wartości jednostek uczestnictwa w funduszu dochodzi do sytuacji, w której ubezpieczony staje przed dylematem czy wobec spadającej wartości jednostek wycofać się z umowy przed końcem jej obowiązywania i utracić część środków z powodu opłat likwidacyjnych, czy liczyć na to, że inwestycja zacznie jednak być opłacalna.

Jak się bronić?

W wyniku opisanych wyżej sytuacji ubezpieczeni zaczęli poszukiwać możliwości obrony przed niekorzystnymi dla nich zapisami umów dotyczących polisolokat oraz rozwiązań, dających szansę na to, aby odzyskać swoje środki niejako pochłonięte przez ten produkt.

Podstawa okazała się kwestia związania ubezpieczonego wzorce umownym dostarczonym przez towarzystwo ubezpieczeniowe. Zgodnie z art. 384 § 1 kodeksu cywilnego (k.c.) ustalony przez jedną ze stron stosunku wzorzec umowny wiąże gdy został on doręczony drugiej stronie przed zawarciem umowy. Zgodnie z art. 384 § 2 k.c., w razie gdy posługiwanie się wzorcem umownym jest w stosunkach danego rodzaju zwyczajowo przyjęte, wiąże on także wtedy, gdy druga strona mogła się z łatwością dowiedzieć o jego treści. Nie dotyczy to jednak umów zawieranych z udziałem konsumentów, z wyjątkiem umów powszechnie zawieranych w drobnych, bieżących sprawach życia codziennego (tak m.in. A. Olejniczak (w:) A. Kidyba (red.), A. Olejniczak, A. Pyrzyńska, T. Sokołowski, Z. Gawlik, A. Janiak, G. Kozieł, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część ogólna, LEX, 2010, komentarz do art. 384 k.c.; A. Rzetecka-Gil, Komentarz do niektórych przepisów ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, Komentarz do art. 384 k.c.; M. Bednarek, Wzorce umów w prawie polskim, Warszawa 2005; E. Łętowska, Wzorce umowne. Ogólne warunki, wzory, regulaminy, Wrocław 1975; K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Wrocław 2008, komentarz do art. 384 k.c.; W. Popiołek (w:) K. Pietrzykowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. I, Warszawa 2005, komentarz do art. 384 k.c.). Umowa ubezpieczenia z pewnością nie może być uznana za umowę bagatelną. Nie była wcale rzadką okolicznością sytuacja gdy OWU nie były doręczone konsumentowi przed zawarciem umowy. Stąd wywodzi się, iż postanowienia dotyczące opłat likwidacyjnych nie zostały w ogóle skutecznie inkorporowane do wzorca umownego. Jeśli tylko ubezpieczony jest w stanie wykazać, że nie otrzymał OWU, może to być podstawa do skutecznego kwestionowania naliczania opłat likwidacyjnych polisolokaty przez ubezpieczycieli oferujących polisolokaty.

Poza wyżej opisaną istnieje druga, dowodowo łatwiejsza, droga kwestionowania opłat likwidacyjnych poprzez podnoszenie, iż zapisy ustanawiające te opłaty są klauzulami abuzywnymi, czyli niedozwolonymi postanowieniami umownymi.

Zgodnie z art. 385(1) § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Zgodnie z art. 385(1) § 3 k.c., nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, w szczególności są to postanowienia umowy pochodzące z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.

Powyższych przepisy zostały uszczegółowione postanowieniami art. 385(3) k.c., który zawiera przykładową listę niedozwolonych postanowień umownych, m.in. postanowienia wyłączające obowiązek zwrotu konsumentowi uiszczonej zapłaty za świadczenie nie spełnione w całości lub części, jeżeli konsument zrezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania (art. 385(3) pkt 12 k.c.), czy też postanowienia nakładające wyłącznie na konsumenta obowiązek zapłaty ustalonej sumy, rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego na wypadek rezygnacji z zawarcia lub wykonania umowy (art. 385(3) pkt 16 i 17 k.c.). Lista ta nie jest zamknięta, UOKiK prowadzi rejestr postanowień uznanych w wyniku postępowania przed SOKiK za niedozwolone.

Można skutecznie podnosić, iż powołane wyżej postanowienia dotyczące opłat likwidacyjnych dotyczących polisolokaty naruszają art. 385(1) § 1 k.c. oraz art. 385(3) k.c., zwłaszcza w zakresie obowiązku zapłaty rażąco wygórowanych opłat likwidacyjnych z tytułu wypowiedzenia lub rozwiązania umowy polisolokaty, ewentualnie wypłaty części albo całości wartości polisy. W takim wypadku ubezpieczyciel nie może skutecznie powoływać się na te postanowienia. W praktyce w pozwach opartych na tej podstawie powołuje się zarówno konkretne klauzule wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych, jak i wykazuje się, że skoro w rejestrze znajdują się klauzule podobne do kwestionowanych zapisów, to zapisy te również powinny zostać uznane za niedozwolone. Argumentacja ta może zostać wzmocniona poprzez podniesienie, iż opłata likwidacyjna polisolokaty nie znajduje odbicia w żadnym świadczeniu towarzystwa ubezpieczeniowego na rzecz ubezpieczonego, jest nieekwiwalentna. Wymów ekwiwalentności świadczeń wynika z samej istoty umowy wzajemnej, jaka jest umowa ubezpieczenia .W związku z tym, możliwe byłoby jedynie pobieranie takiej opłaty, która odpowiadałyby wydatkom towarzystwa ubezpieczeniowego związanym z rozwiązaniem umowy, a nie opłaty w dowolnej wysokości. Okoliczność jakie koszty są ponoszone przez towarzystwo ubezpieczeniowe jest zazwyczaj pomijana w OWU, co powoduje, że opłaty likwidacyjne w przypadku polisolokaty zawsze mają charakter opłat ryczałtowych oraz są podobne do odstępnego, co powoduje z kolei, że muszą być uznane za niedozwolone w kontekście art. 385 (1) i 385(3) k.c. W szczególności nie są takimi kosztami koszty działalności akwizycyjnej, prowizji agentów oraz inne koszty związanych z zawarciem umowy. Podobnie, klauzulą abuzywną jest ograniczanie ubezpieczonemu możliwości zakończenia umowy polisolokaty. Podobny do przedstawionego wyżej pogląd prezentuje Rzecznik Ubezpieczonych.

Obecnie kształtuje się spójna linia orzecznicza sądów uznających zapisy o opłatach likwidacyjnych związanych z polisolokatami za niedozwolone postanowienia umowne.

Do rozważanie pozostaje kwestia trybu dochodzenia roszczeń przez ubezpieczonych. Możliwe jest indywidualne wszczęcie postępowania sadowego lub wytoczenie pozwu zbiorowego. Jednakże skorzystanie z tego drugiego środka – jakim jest pozew zbiorowy – jakkolwiek możliwe, może okazać się utrudnione, gdyż może nie być możliwe takie skonstruowanie roszczenia aby obejmowało ono wszystkie osoby zainteresowane pozwem zbiorowym.

W procesie dochodzenia roszczeń odnośnie polisolokaty ważne jest aby osoba, która występuje z pozwem posiadała niezbędne dokumenty, czyli polisę ubezpieczeniową, OWU – o ile takie zostały jej doręczone a także wypowiedzenie umowy oraz dokument określający wysokość pobranej opłaty likwidacyjnej.

Podsumowując, dochodzenie roszczeń związanych ze zwrotem opłat likwidacyjnych dotyczących polisolokat, poprzez pozew zbiorowy czy też indywidualne wszczęcie postępowania sądowego, jest coraz popularniejsze. W związku z charakterem zapisów zawartych w OWU polislokat, możliwe jest powoływanie się na niedozwolony charakter tych zapisów. Sądy coraz częściej przyznają rację ubezpieczonym.

Wybór orzecznictwa sądów

Spośród aktualnego orzecznictwa na uwagę zasługuje szereg orzeczeń kształtujących spójna, korzystną dla ubezpieczonych linię orzeczniczą

  1. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 września 2012 roku do sygn. VI Aca 458/12. Sąd Apelacyjny prawomocnie uznał za niedozwolone stosowanie opłat likwidacyjnych w rażąco wygórowanej wysokości, za jaką uznał podane w przedmiotowym wyroku wysokości, tj. w wysokości:

Rok polisowy 1 – wysokość opłaty likwidacyjnej 100%

Rok polisowy 2 – wysokość opłaty likwidacyjnej 100%

Rok polisowy 3 – wysokość opłaty likwidacyjnej 70%

Rok polisowy 4 – wysokość opłaty likwidacyjnej 60%

Rok polisowy 5 – wysokość opłaty likwidacyjnej 50%

Rok polisowy 6 – wysokość opłaty likwidacyjnej 40%

Rok polisowy 7 – wysokość opłaty likwidacyjnej 30%

Rok polisowy 8 – wysokość opłaty likwidacyjnej 20%

Rok polisowy 9 – wysokość opłaty likwidacyjnej 10%

Rok polisowy 10 – wysokość opłaty likwidacyjnej 5%

  1. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 czerwca 2012 r., sygn. VI ACa 87/12 prawomocnie uznał za niedozwolone stosowanie przez przedsiębiorców opłat likwidacyjnych w rażąco wygórowanej wysokości, za jaką uznał podane w przedmiotowym wyroku wysokości, tj. w wysokości:

Rok umowy 1 – wysokość opłaty likwidacyjnej 99%

Rok umowy 2 – wysokość opłaty likwidacyjnej 99%

Rok umowy 3 – wysokość opłaty likwidacyjnej 80%

Rok umowy 4 – wysokość opłaty likwidacyjnej 70%

Rok umowy 5 – wysokość opłaty likwidacyjnej 60%

Rok umowy 6 – wysokość opłaty likwidacyjnej 50%

Rok umowy 7 – wysokość opłaty likwidacyjnej 40%

Rok umowy 8 – wysokość opłaty likwidacyjnej 30%

Rok umowy 9 – wysokość opłaty likwidacyjnej 20%

Rok umowy 10 – wysokość opłaty likwidacyjnej 10%

Klauzula statuująca tego rodzaju opłaty likwidacyjne została uznana za klauzulę niedozwoloną i wpisana do rejestru klauzul niedozwolonych prowadzonych przez UOKiK pod pozycją 3834. Szereg innych klauzul statuujących opłaty likwidacyjne, stosowanych przez ubezpieczycieli, zostało także wpisanych do rejestru klauzul niedozwolonych prowadzonego przez UOKiK pod pozycjami: 4631 – 4633.

Sąd stwierdził ponadto, że także niższe opłaty likwidacyjne dotyczące polisolokaty są rażąco za wysokie i w opinii sądu stanowią klauzule niedozwolone, jeżeli są ustalane w sposób ryczałtowy i w ogólnych warunkach ubezpieczenia nie wskazują kosztów, jakie mają pokrywać.

  1. wyrok Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z dnia 12 czerwca 2014 r. (sygn. akt III Ca 239/14). Sąd rozpatrywał apelację ubezpieczyciela nie zgadzającego się z wyrokiem zasądzającym na rzecz ubezpieczonego zwrot całości pobranej opłaty likwidacyjnej. Wysokość opłaty w trakcie początkowych lat trwania umowy została ukształtowana na poziomie 100% środków, w ósmym roku nadal wynosiła aż 53% wartości polisy. Towarzystwo ubezpieczeniowe starało się wykazać, że wykup polisy należy uznać za świadczenie główne wynikające z umowy ubezpieczenia, co zablokowałoby możliwość uznania postanowień w tym zakresie za abuzywne. Sąd II instancji nie podzielił tej argumentacji i stwierdził, że wykup wartości polisy z uwzględnieniem opłaty likwidacyjnej nie jest świadczeniem głównym ubezpieczyciela, wobec czego postanowienie OWU w tym przedmiocie może zostać uznane za niedozwolone w trybie art. 385 (1) k.c. Jednocześnie Sąd Okręgowy stwierdził, że „zakwestionowane postanowienie narusza dobre obyczaje, gdyż sankcjonuje przejęcie przez ubezpieczyciela całości lub znacznej części środków – w postaci opłaty likwidacyjnej, niezależnie od tego, czy zakwalifikuje się ją jako swojego rodzaju „odstępne” czy też po prostu sankcję finansową – w całkowitym oderwaniu od skali poniesionych przez ten podmiot wydatków.” Podkreślono również, że zapisy OWU nie definiują, za co pobierana jest opłata likwidacyjna i jaki jest jej stosunek do pozostałych opłat przysługujących ubezpieczycielowi na mocy umowy (jak choćby opłata administracyjna, opłata za zarządzanie itp.).
  2. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 12 lutego 2013 r., sygn. akt 3013/12, rozpatrujący apelację złożoną przez powoda, domagającego się zwrotu bezzasadnie pobranej opłaty likwidacyjnej w związku z rozwiązaniem umowy ubezpieczenia. Sąd I instancji uznał, że postanowienia OWU oraz Tabeli Opłat i Limitów stanowiące podstawę naliczania opłaty likwidacyjnej nie mają charakteru abuzywnego i w pełni wiążą strony i na tej podstawie oddalił powództwo. Z taką oceną nie zgodził się sąd odwoławczy. W uzasadnieniu wyroku można przeczytać, że: „opłata likwidacyjna w przedmiotowej sprawie przewidziana została w razie wypowiedzenia przez ubezpieczonego umowy ubezpieczenia, tj. skorzystania z przysługującego mu uprawnienia do rozwiązania umowy. Uznanie iż zakwestionowane postanowienie kształtuje prawa konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy nie budzi – zdaniem Sądu Okręgowego – wątpliwości. Zapis § 8 punkt 4 OWU rażąco narusza interes konsumenta gdyż prowadzi do uzyskania przez ubezpieczyciela pewnych korzyści kosztem ubezpieczonego, zwłaszcza wówczas, gdy ten ostatni zgromadzi na swoim rachunku osobistym aktywa o znacznej wartości”. Sąd II instancji nie podzielił podstawowego argumentu ubezpieczyciela, że długoterminowy charakter umowy uzasadnia pobieranie opłaty likwidacyjnej, gdyż znaczna część kosztów funkcjonowania towarzystwa oraz jego ryzyko pokrywane jest przez klienta w ramach innych opłat pobieranych na podstawie umowy.

 

Kancelaria adwokacka adwokat Jacek Sosnowski specjalizuje się w sprawach dotyczących odzyskiwania środków zgromadzonych na polisolokatach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *