CO TO JEST ODFRANKOWIENIE NA PODSTAWIE PRAWOMOCNEGO WYROKU PRZECIWKO PKO BP

Frankowicze przeciwko bankom występują w zasadzie z dwoma roszczeniami, albo żądają unieważnienia zawartej umowy kredytowej, albo jej odfrankowienia, czyli usunięcia z umowy zapisów, które są niedozwolone. Odfrankowienie dotyczy przede wszystkim kredytów indeksowanych do waluty obcej, a zadanie sądu w takim przypadku polega najpierw na ustaleniu czy zapisy te określają główne świadczenia stron, a następnie ocenieniu czy określone zapisy umowy faktycznie mają niedozwolony charakter i jakie konsekwencje dla całej umowy ma fakt, że są to klauzule abuzywne.

Sprawy o odfrankowienie umowy kredytowej nie należą więc do łatwych, stosunkowo niedawno jednakże, bo 30 lipca br., Sąd Okręgowy w Olsztynie wydał wyrok, którym umowę o kredyt odfrankowił. Warto zaznaczyć, że jest to wyrok sądu drugiej instancji, a więc jest już to wyrok prawomocny, żeby jednak przybliżyć mechanizm odfrankowienia warto ze wskazanym orzeczeniem się zapoznać.

DLACZEGO BANK MUSI ODDAĆ 42.000ZŁ

W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy stwierdził, iż w odniesieniu do kredytu indeksowanego do waluty obcej, który stanowił przedmiot całej sprawy, podziela dominujące stanowisko w orzecznictwie Sądu Najwyższego, że klauzula indeksacyjna zawarta w umowie kredytowej nie może być uznana za określającą główne świadczenie stron, ponieważ kształtuje jedynie dodatkowy, umowny mechanizm indeksacyjny głównych świadczeń.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego trafnie bowiem zwrócono uwagę na to, że umowna klauzula waloryzacyjna nie jest objęta wyłączeniem zawartym w art. 3851 §1 Kodeksu cywilnego. Klauzula taka nie określa bowiem bezpośrednio świadczenia głównego, a wprowadza jedynie umowny reżim jego podwyższenia. Sąd jednoznacznie zatem stwierdził, że warunek określający kurs wymiany stosowany przy obliczaniu wysokości rat miesięcznych nie stanowi podstawowego elementu świadczenia dłużnika polegającego na spłacie kwoty udostępnionej przez kredytodawcę.

Zawarta zatem w umowie klauzula przewidująca indeksację kwoty udzielonego kredytu podlega kontroli w ramach art. 3851 §1 Kodeksu cywilnego, a więc oceniana jest czy stanowi postanowienie niedozwolone.

Zgodnie z powołanym przepisem, niedozwolone postanowienia umowne to postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione z nim indywidualnie, które nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.

W rozumieniu tego przepisu „rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Istotą dobrych obyczajów jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka.

W stosunkach z konsumentami powinien wyrażać się on informowaniem o wynikających z umowy uprawnieniach, niewykorzystywaniem uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty przy zawieraniu umowy i jej realizacji, rzetelnym traktowaniu konsumenta jako równorzędnego partnera umowy. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można więc uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Działania te potocznie określa się jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania.

Wobec powyższego Sąd uznał, że zawarte w umowie kredytowej klauzule przewidujące indeksację udzielonego kredytu stanowią niedozwolone klauzule umowne w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego i dotyczy to w szczególności klauzul, które upoważniały Bank do przeliczania kwoty udzielonego kredytu na walutę obcą według kursów ustalanych wyłącznie i jednostronnie przez Bank w tabeli kursów oraz w zakresie, w jakim upoważniały Bank do przeliczania kwoty kredytu w chwili wypłaty według kursu kupna waluty, zaś w momencie spłaty raty kredytu według kursu sprzedaży tej waluty.

Ta różnica, tzw. spread walutowy stanowiła w istocie dodatkowy, niczym nieuzasadniony zarobek banku, nie będący ekwiwalentem żadnej dodatkowej usługi. Kolejno Sąd podkreślił, że niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta, w związku z czym nie może z niego wynikać żadne zobowiązanie. Co do zasady więc świadczenie wynikające z takiego zobowiązania będzie świadczeniem nienależnym, a niedozwolone postanowienia nie wiążą konsumenta, a zatem nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu. W takim jednak przypadku strony są związane umową w pozostałym zakresie.

Następnie Sąd podjął rozważania, czy po wyłączeniu z umowy kredytu uznanych za abuzywne klauzul w zakresie, w jakim upoważniały Bank do przeliczania kwoty udzielonego kredytu na walutę obcą według kursów ustalanych wyłącznie i jednostronnie przez Bank w tabeli kursów, umowa ta może istnieć i czy w pozostałym zakresie wiąże strony.

Sąd Okręgowy uznał, że jest obiektywnie możliwe wykonanie umowy po wyłączeniu klauzul abuzywnych, gdyż możliwe jest określenie wzajemnych świadczeń stron umowy oraz warunków spłaty kredytu. Po wyeliminowaniu wskazanych klauzul umowa nadal pozostaje umową kredytu na cele mieszkaniowe, gdyż kwotę udzielanego kredytu określono w złotych polskich, podobnie jak i całkowity koszt kredytu, w umowie wskazano wysokość oprocentowania. 

Skutkiem ustalenia abuzywności klauzul umownych jest ustalenie, że kredytobiorca od dnia zawarcia umowy był zobowiązany jedynie do zapłaty udzielonej kwoty pożyczki w złotówkach powiększonej o odsetki i koszty, bez niedozwolonej indeksacji.

Sąd Okręgowy ustalił w oparciu o opinię biegłego z zakresu ekonomii, że po wyeliminowaniu niedozwolonych klauzul indeksacyjnych kredytobiorca zobowiązany był zapłacić na rzecz banku tytułem spłaty kredytu kwotę 81.988,47 zł, faktycznie zapłacił jednak 124.562,50 zł, a zatem zatem różnica pomiędzy tymi kwotami 42.574,03 zł stanowi nienależne świadczenie, które kredytobiorca uiścił nie będąc do tego zobowiązanym. W ocenie Sądu zasadne zatem było roszczenie kredytobiorcy o zapłatę kwoty 42.574,03 zł z odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wezwania banku do zwrotu nienależnego świadczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *