Zapis w umowie kredytowej stanowiący, iż kwota kredytu podlega waloryzacji według kursu określonego w tabeli kursowej banku już kilkukrotnie był przedmiotem rozważań i oceny sądów, które zgodnie twierdzą, iż taki zapis, nie uzgodniony indywidualnie ze stroną umowy kredytowej, jest niedozwolony, nie wiąże więc on kredytobiorcy.

Zdarzało się również, że sądy na tej podstawie orzekały o nieważności całej umowy kredytowej, pamiętać jednakże należy, iż fakt, że dany zapis został uznany za klauzulę niedozwoloną nie oznacza, iż automatycznie można uznać, że jeśli zapis ów zostanie zawarty w umowie kredytowej to zawsze jest on nie wiążący dla jej stron.

Zgodnie bowiem z uchwałą składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2015 r., sygn. akt: III CZP 17/15, „Prawomocność materialna wyroku uznającego postanowienie wzorca umowy za niedozwolone wyłącza powództwo o uznanie za niedozwolone postanowienia tej samej treści normatywnej, stosowanego przez przedsiębiorcę pozwanego w sprawie, w której wydano ten wyrok (…). Prawomocność materialna wyroku uznającego postanowienie wzorca umowy za niedozwolone- także po wpisaniu tego postanowienia do rejestru (…)- nie wyłącza powództwa o uznanie za niedozwolone postanowienia tej samej treści normatywnej, stosowanego przez przedsiębiorcę niebędącego pozwanym w sprawie, w której wydano ten wyrok (…)”, z przytoczonej sentencji wynika zatem, że jeżeli wobec danego banku nie zapadł wyrok, iż stosowana przez niego klauzula jest niedozwolona, wówczas możliwe jest wytoczenie powództwa w tym zakresie. Innymi słowy, uznanie danego zapisu za niedozwolony wiąże tylko ten bank wobec którego został wydany wyrok wskazujący, że konkretny zapis jest niedozwolony, w stosunku zaś do pozostałych podmiotów posługujących się zapisem sprzecznym z prawem istnieje możliwość wytoczenia powództwa w tym zakresie.

Jednym z ostatnich orzeczeń, w którym sąd stwierdził, iż bank nie może stosować kursu dowolnie przez siebie wyznaczonego, jest wyrok wydany przeciwko mBankowi przez Sąd Najwyższy w dniu 8 września 2016 r., sygn. akt: II CSK 750/15. W uzasadnieniu przytoczonego wyroku czytamy m.in. iż pozwany nie przedstawił jakie elementy składały się na wysokość kursów przyjętych przez bank w zakresie obowiązku spłaty kredytu we frankach szwajcarskich przez powódkę, zaś w treści umowy kredytowej zawarty został zapis stanowiący, iż powódka zobowiązuje się do spłaty kredytu zaciągniętego we frankach szwajcarskich według kursu ustalonego przez pozwany bank w tabeli, jednakże na żadnym etapie nie została ona poinformowana w jaki sposób kurs został określony.

Przeczytaj także:

Kredyt we frankach czy warto pozwać bank ?

Wysokość kursu nie wynikała również z regulaminu udzielania kredytu, ani z oświadczenia powódki akceptującego wybór kredytu tego rodzaju. Sąd ponadto podkreślił, że ocena warunków zawarcia umowy dokonywana jest według stanu z daty podjęcia tej czynności, zaś brak wiedzy na temat kursu w tamtym okresie uniemożliwia obecnie ocenę zachowania kredytobiorców, gdyby informacje te posiadali. Za bezzasadny zatem został uznany zarzut pozwanego związany z oczekiwaniem ustalenia, czy kredytobiorcy zaakceptowaliby zapis dotyczący ustalania kursów franka szwajcarskiego, gdyby zostali poinformowani o sposobie określania jego wysokości w momencie zawierania umowy.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, słusznie zatem zauważył Sąd Najwyższy, iż odwoływanie się przez pozwany bank do powszechnej praktyki ustalania kursów franków szwajcarskich w tabelach banków, które miały charakter rynkowy, nie mogło wpłynąć na zmianę stanowiska, że warunki spłaty kredytu nie zostały indywidualnie ustalone.

Przeczytaj koniecznie nasze szerokie opracowanie

Jak unieważnić zapisy umowy kredytowej indeksowanej lub denominowanej we frankach szwajcarskich?

Kredytobiorcy byli zobowiązani do dostosowania się do kursu pozwanego, nie mogli korzystać z waluty nabytej poza nim. Pozwany bank na żadnym etapie postępowania nie zakwestionował również, że postanowienia w odniesieniu do wskazanych kursów franka szwajcarskiego nie były przedmiotem negocjacji przez strony umowy, a tym samym, że kredytobiorcy mieli wpływ na określenie rozmiaru tego kursu, a także nie zaprzeczył, że kredytobiorcy nie zostali poinformowani jakie czynniki mają wpływ na rozmiar kursu.

W świetle powyższego nie doszło zatem do indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy mających istotne znaczenia dla określenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy, zaś pozwany nie przedstawił żadnych argumentów, które mogłyby podważyć stwierdzenie o niedozwolonym charakterze tych zapisów umowy.

Mając powyższe na względzie, nie ulega wątpliwości, że tabele kursów ustalane przez banki nie mogą być podstawą do ustalania wysokości zobowiązań kredytowych, jednakże nadal otwartą kwestią pozostaje jaki wpływ na umowę ma zawarcie w niej właśnie takiej klauzuli, a więc czy mamy wówczas do czynienia z nieważnością całej umowy, całkowitym brakiem waloryzacji czy też w miejsce postanowień nieważnych powinny wejść inne postanowienia.

Masz problem z kredytem we frankach. Chcesz złożyć pozew przeciwko bankowi – sprawdź jak wykonać pierwszy krok

ZLEC ANALIZĘ UMOWY KREDYTU WE FRANKACH 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *