Na początku sierpnia 2008 r. kurs franka znajdował się na rekordowo niskim poziomie. Za szwajcarską walutę trzeba było zapłacić niecałe 1,96 złotego. Był to najniższy kurs franka od 1995 roku. Kredytobiorcy bardzo chętnie zaciągali wówczas kredyty we franku. Boom na kredyty frankowe miał miejsce w latach 2007 – 2008.

W ostatnim czasie sądy jednak masowo zaczynają dostrzegać w wyrokach, że umowy kredytów we frankach nie są zgodne z prawem. Kancelaria Adwokacka Jacek Sosnowski – Adwokaci i Radcowie Prawni jako jedna z pierwszych kancelarii w Polsce rozpoczęła batalię w sądach o prawa osób które zawarły umowy o kredyt we frankach.

 

Zapewniamy kompleksową obsługę na każdym etapie postępowania. Zakres pomocy prawnej świadczonej przez nas w sprawach dot. kredytów frankowych obejmuje:

  • pomoc w skompletowaniu dokumentacji niezbędnej do rozpoczęcia działań
  • analizę umowy kredytowej,
  • wyliczenie należności wobec banku,
  • przerwanie biegu przedawnienia,
  • wezwanie do zapłaty,
  • przygotowanie pozwu i dalszych pism procesowych,
  • zastępstwo procesowe w postępowaniu sądowym.

 

Dlaczego warto walczyć z bankiem

W 2015 r. osoby posiadające kredyt we frankach przeżyły szok. W połowie stycznia tegoż roku kurs franka znacznie wzrósł. Rozpoczęła się wówczas zakrojona na szeroką skalę dyskusja o zasadności udzielania przez banki tego typu kredytów. Wiele osób wzięło sprawy w swoje ręce i rozpoczęło batalię z bankami. Część osób jednak uspokajała licząc chociażby na pomoc polityków oraz systemowe uregulowanie sprawy.

Minęły 3 lata, na systemowe rozwiązania już nikt nie liczy a kurs franka pozostaje nadal wysoki.  Wielu frankowiczów jest nadal mocno związanych ze swoimi nieruchomościami których wartość jest niższa niż kwota kapitału pozostającego do spłaty.

Sprawy osób które rozpoczęły walkę na samym początku dobiegają końca i w wielu przypadkach kończą się „odfrankowaniem” kredytu. Pozostali, którzy nic nie robią ze swoim kredytem powoli muszą liczyć się z ograniczeniem możliwości dochodzenia swoich praw ze względu na przedawnienie.

Pamiętaj kredyt we frankach jest z założenia produktem korzystnym jedynie dla banku. Wszystkie zapisy w umowach chronią jedynie interesy banku. Celowo w żadnej umowie nie ma zapisów mających zapewnić ochronę przed nie ograniczonym wzrostem zadłużenia. Teoretycznie wartość zadłużenia może rosnąć w nieskończoność wraz ze wzrostem kursu franka.

Każda z osób posiadających kredyt we frankach musi się zastanowić, czy dopuszcza możliwość tolerowania współczesnej formy wyzysku jak są określane obecnie kredyty frankowe.

ZOBACZ NASZ VIDEO BLOG O KREDYTACH FRANKOWYCH


Czy może być jeszcze gorzej?

Aby odpowiedzieć na to pytanie należy się przyjrzeć się walucie jaką jest frank szwajcarski oraz zastanowić się czy jego kurs może rosnąć.

Obecnie w wielu mediach słyszymy, że kurs franka już drastycznie nie wzrośnie lub nawet zacznie spadać. Podobna narracja panowała w mediach w 2009r. kiedy frank niespodziewanie przełamał barierę 3 złotych, na fali kryzysowego załamania złotego i zwyżki notowań franka względem euro i dolara. Później kurs franka ustabilizował się i spadł na 2,70zł

Latem 2011 r. kiedy ważyły się losy bankructwa Grecji a rating USA został obniżony kurs franka przekroczył 4 zł.

6 września 2011 roku kurs franka zanurkował o ponad 8%, powracając poniżej 3,50 zł. Ale stało się tak nie za sprawą sił rynku, lecz decyzji Szwajcarskiego Banku Narodowego, który ustanawiając minimalny kurs wymiany euro na franka, faktycznie „przywiązał” franka do euro.

Przez kolejna 3 lata sytuacja była w miarę stabilna kurs franka wynosił 3,20-3,70 zł – uśpiło to czujność osób które posiadały kredyt we frankach, jedynie niewielka grupa osób dostrzegła zagrożenie i rozpoczęła działania zmierzające do odfrankowania swoich umów – brzmi jakby znajomo?

15 stycznia 2015 roku Szwajcarski Bank Narodowy zszokował nagłym porzuceniem polityki obrony minimalnego kursu euro. Na rynku zapanował chaos, różne platformy pokazywały różne kursy franka nawet w granicach 5 zł.

Przy tym wszystkim trzeba wspomnieć, że w  latach 1972 – 2015 frank szwajcarski zdrożał względem dolara o 400% a względem euro o 300%.

Banki doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ich zarobek na kredytach we frankach jeszcze się nie zakończył. Wobec powyższego pomimo tego, że zdają sobie sprawę z dużego prawdopodobieństwa przegranej w sądzie walczą do końca aby zniechęcić jak najwięcej osób posiadających kredyt we frankach do pójścia w ślady tych którym już się udało.

Warto się jednak zastanowić czy można żyć spokojnie, gdy codziennie rano budzimy się i rozpoczynamy dzień od sprawdzenia kursu franka. A co jeśli frank będzie kosztował 7-8zł

O co walczyć?

Walczymy o całkowite unieważnienie umowy lub też wyeliminowanie waluty CHF z umowy z datą wsteczną.

Kiedy walczyć

Warto już teraz zacząć myśleć o złożeniu pozwu o wyeliminowanie z umowy kredytowej klauzul indeksacyjnych. Przygotowanie go, skompletowanie wszystkich dokumentów i dokonanie wyliczeń kwoty dochodzonego roszczenia to czasochłonna kwestia jeśli sprawa ma zostać dobrze przygotowana. W Polsce okres postępowania w I instancji trwa ok. 2 lat, a w II – od 6 miesięcy do 2 lat. Najważniejsze jest jednak możliwie szybkie wszczęcie działań w celu przerwania przedawnienia.

Przedawnienie umów frankowych

Obecnie osoby posiadające kredyty we frankach znajdują coraz więcej zrozumienia w sądach, poprzez co zapadają korzystne wyroki. Nie mniej jednak każdy musi mieć na uwadze przedawnienie roszczeń o czym szerzej piszemy TUTAJ

Korzystne wyroki frankowiczów – przeczytaj

Kredyt we frankach – kolejny raz wygrywamy z Raiffeisen Bank Polska S.A.

Klientka pozywa Mbank za kredyt frankowy. Wygrywa a kredyt jest DARMOWY!

Przedsiębiorcy także wygrywają w sprawach frankowych – Raiffeisen Polbank przegrywa

 

Rozpocznij już dzisiaj – przejdź do zakładki