Czy Fritz Exchange podzieli smutny los GetBack i spółka w atmosferze skandalu zakończy swą działalność? W tym momencie trudno wyrokować i przesądzać możliwy finał, jedyne co jest pewne to to, że spółka od kilku miesięcy ma problemy z płynnością finansową i że spora część klientów nadal czeka by odzyskać pieniądze.

Na stronie internetowej spółki pojawiła się informacja, iż działając zgodnie z wytycznymi Komisji Nadzoru Finansowego, z dniem 24.08.2018r. Fritz Group informuje, że transakcje walutowe realizowane za pośrednictwem platformy wymiany walut Fritz Exchange będą realizowane tylko i wyłącznie w trybie transakcji natychmiastowych D0.

Oznacza to, że spółka nie będzie realizować depozytów środków finansowych Klientów i wszystkie wpłaty dokonane w danym dniu, muszą zostać rozliczone i wypłacone przez klienta w tym samym dniu, bez możliwości zachowania depozytu środków na dzień następny. Ponadto, spółka podejmuje działania mające na celu zwrot środków powierzonych Spółce przez klientów, w ramach usług świadczonych na podstawie ustawy o usługach płatniczych.

Zwrot środków będzie dokonywany sukcesywnie, w miarę pojawiających się możliwości realizacji zwrotów. W tym celu w dniu 24.08.2018r. w Sądzie Rejonowym dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie, spółka złożyła wniosek w postępowaniu restrukturyzacyjnym.

Wniosek ten obejmuje podjęcie działań restrukturyzacyjnych w celu poprawy sytuacji finansowej i zaspokojenia roszczeń klientów w zakresie niezrealizowanych transakcji płatniczych. Komisja Nadzoru Finansowego wydała natomiast względem spółki zalecenia dotyczące m.in. natychmiastowego zaprzestanie zawierania nowych umów związanych ze świadczeniem przez Spółkę usług płatniczych oraz podjęcie działań mających na celu bezwarunkowy zwrot środków powierzonych Spółce przez jej klientów w ramach usług świadczonych na podstawie ustawy o usługach płatniczych.

Czytając powyższe uznać można, iż teoretycznie wszystko jest pod kontrolą i klienci Spółki jedyne co powinni zrobić to uzbroić się w cierpliwość, w praktyce jednakże różnie to bywa i już nie raz zdarzyło się, że pomimo licznych zapewnień i działań zapobiegawczych, spółki jednak upadały i klienci tracili wszystkie środki, dlatego również w tym przypadku lepiej działać zapobiegawczo i już w tym momencie rozważyć złożenie pozwu.

W pierwszej kolejności podkreślić należy, iż to, że Spółka złożyła do sądu wniosek o restrukturyzację, nie oznacza, że wierzyciele nie mogą podjąć żadnych działań i muszą czekać, aż takie postępowanie się zakończy. Zgodnie bowiem z przepisami prawa restrukturyzacyjnego, otwarcie postępowania sanacyjnego nie wyłącza możliwości wszczęcia przez wierzyciela postępowań sądowych, administracyjnych, sądowoadministracyjnych i przed sądami polubownymi w celu dochodzenia wierzytelności podlegających umieszczeniu w spisie wierzytelności.

Pamiętać jednakże należy, że koszty takiego postępowania obciążają wszczynającego postępowanie, jeżeli nie było przeszkód do umieszczenia wierzytelności w całości w spisie wierzytelności.

Z pozwem przeciwko Fritz Exchange można więc już w tym momencie wystąpić, na forach internetowych można ponadto znaleźć informacje, że niektórzy ten pierwszy krok już zrobili, z kolei inni poszkodowani zastanawiają się nad przystąpieniem do pozwu grupowego.

Początkowo pozew grupowy prawie zawsze wydaje się korzystniejszym rozwiązaniem, powszechne bowiem jest przekonanie, że jedna osoba nie poradzi sobie w postępowaniu sądowym z dużą spółką, dlatego lepiej zjednoczyć siły i wspólnie walczyć o swoje, w praktyce pozew grupowy jednak rzadko faktycznie okazuje się korzystniejszy.

Rozważając przystąpienie do pozwu grupowego przede wszystkim zdawać sobie należy sprawę z ryzyka jakie z takim postępowaniem jest związane.

Żeby bowiem sąd dopuścił pozew zbiorowy musi istnieć dla wszystkich poszkodowanych taka sama podstawa faktyczna pozwu, jeśli więc przynajmniej jedna z osób wnoszących pozew będzie opierać swoje roszczenie na innej podstawie, oddaleniu ulegnie cały pozew zbiorowy, a nie tylko tej jednej, konkretnej osoby. Ponadto, tożsame ze sobą muszą być również okoliczności przedmiotowej sprawy, co w praktyce także nastręcza trudności.

W przypadku pozwu zbiorowego uzbroić również należy się w cierpliwość, postępowania te są znacznie bardziej złożone i wymagają przeprowadzenia obszernego postępowania dowodowego.

Znaczne opóźnienie w rozpoznaniu sprawy może spowodować chociażby przesłuchanie wszystkich osób, które są powodami w takiej sprawie, nie rzadko więc takie procesy trwają nawet kilka lat. W pozwie grupowym nie ma ponadto miejsca na szczegółowe przedstawienie argumentów każdego z powodów, nie zawsze jest więc możliwe zaprezentowanie pełnego stanowiska.

Natomiast jedynym argumentem przemawiającym za przystąpieniem do pozwu grupowego jest niższa opłata sądowa, która w tym przypadku wynosi 2, a nie 5% od wartości dochodzonego roszczenia, jednak w kontekście powyższego okoliczność ta nie poprawia znacznie pozycji pozwu grupowego w stosunku do indywidualnego.

Jesteś klientem Fritz Exchange i masz problem z odzyskaniem pieniędzy?. Skontaktuj się z nami – . Nasza kancelaria od wielu lat prowadzi postępowania przeciwko bankom, funduszom inwestycyjnym, prowadzimy sprawy osób poszkodowanych w aferze Getback. Posiadamy duże doświadczenie w prowadzeniu spraw przeciwko instytucją finansowym – zobacz na nasz blog www.sprawy-przeciwko-bankom.pl

Napisz do nas e-mail: adwokat@adwokatjsosnowski.pl w tytule wpisz ” Fritz Exchange poszkodowani ” – adwokat prowadzący sprawę skontaktuje się z Państwem w przeciągu 2 dni roboczych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *